me_who Posted June 17, 2007 Share Posted June 17, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii Quote Link to comment
Brudinho Posted June 17, 2007 Share Posted June 17, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii I Zwycięstwo z zespołem z ligi Arabi Saudyjskiej Quote Link to comment
Fenomen Posted June 17, 2007 Author Share Posted June 17, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii AFAIK i zwycięstwem w Superpucharze Hiszpanii z Espanyolem na początku sezonu... Quote Link to comment
me_who Posted June 17, 2007 Share Posted June 17, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii AFAIK i zwycięstwem w Superpucharze Hiszpanii z Espanyolem na początku sezonu... No tak, zapomniałem i o tym nadtrofeum Szkoda, ze w lidze ze wspomnianym Espanyolem daliśmy dwukrotnie dupska. Quote Link to comment
Vizz Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Mogliśmy mieć to mistrzostwo. Na początku wiosny byliśmy w dobrej sytuacji, gdybyśmy grali na normalnym poziomie, pewnie udałoby się zachować przewagę. Tyle miało być tych "kubłów zimnej wody". Porażka z Sevillą, przegrana z International, odpadnięcie z Ligi Mistrzów, 0:4 z Getafe. Nic nie zadziałało. Nie wiem, dlaczego w tym sezonie graliśmy tak słabo. Kłótnie w szatni, brak solidnego snajpera przez długi okres czasu? Paradoksalnie, to po powrocie Eto'o zaczęliśmy tracić przewagę. W przyszłym sezonie nie można pozwolić sobie na ciągłe straty punktów w ostatnich minutach. Tytuł musi wrócić na Camp Nou. Może po tak nieudanym sezonie wszyscy w zespole zrozumieją, że przedsezonowe zapowiedzi 14878 tytułów to głupota. Nie są bogami, nikt na boisku kłaść się przed nimi nie będzie. A takie myślenie można było zauważyć chociażby w meczu z International. Quote Link to comment
Podymczak Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Trzeba przestać oglądać się już za siebie. Nie zdobyliśmy mistrzostwa - czyja to wina? Tylko i wyłącznie Barcy. Teraz należy spojrzeć w przyszłość i zastanowić się nad celami w przyszłym sezonie oraz o przewietrzeniu kadry przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Quote Link to comment
krystiaan Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 W sumie są także plusy tego, że nie zdobyliśmy mistrzostwa. Zarząd nie powie, że jest wszystko w porządku i nie potrzebne są transfery (przynajmniej ja mam taką nadzieję ). Trzeba myśleć o przyszłości i nie oglądać się za siebie.. Quote Link to comment
Guest Profesor Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 W sumie można by całość różnic między sezonami 2006 a 2007 sprowadzić do bardzo prostego porównania: 2006 - Larson 2007 - Gudjohnsen Barcelona nie miała klasowego rezerwowego napastnika, który mógłby w pojedynkę wygrać mecz - tak jak Larson wygrał jej Ligę Mistrzów. Od samego początku uważałem, że Gudjohnsen nie nadaje się do Barcelony i do Hiszpanii, to typowy napastnik ukształtowany pod futbol angielski. Quote Link to comment
Kamtek Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 OT: Prof chyba oszczędza na klawiszu "s", pisząc nazwisko szwedzkiego napastnika... ;] :TO Quote Link to comment
T-m Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii Chodzi Ci o porażkę i remis z Espanolem w lidze ? Z jakim Pucharem Katalonii (serio pytam) :-) Quote Link to comment
Podymczak Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 W sumie można by całość różnic między sezonami 2006 a 2007 sprowadzić do bardzo prostego porównania: 2006 - Larson 2007 - Gudjohnsen Barcelona nie miała klasowego rezerwowego napastnika, który mógłby w pojedynkę wygrać mecz - tak jak Larson wygrał jej Ligę Mistrzów. Od samego początku uważałem, że Gudjohnsen nie nadaje się do Barcelony i do Hiszpanii, to typowy napastnik ukształtowany pod futbol angielski. Czy Guddy nie grał czasem w Chelsea na skrzydle? AFAIR to z niego to żaden snajper, prędzej taki atakujący skrzydłowy a'la R10. Quote Link to comment
Fenomen Posted June 18, 2007 Author Share Posted June 18, 2007 W sumie można by całość różnic między sezonami 2006 a 2007 sprowadzić do bardzo prostego porównania: 2006 - Larson 2007 - Gudjohnsen Barcelona nie miała klasowego rezerwowego napastnika, który mógłby w pojedynkę wygrać mecz - tak jak Larson wygrał jej Ligę Mistrzów. Od samego początku uważałem, że Gudjohnsen nie nadaje się do Barcelony i do Hiszpanii, to typowy napastnik ukształtowany pod futbol angielski. Czy Guddy nie grał czasem w Chelsea na skrzydle? AFAIR to z niego to żaden snajper, prędzej taki atakujący skrzydłowy a'la R10. dla mnie to raczej napastnik, który przyjmie piłkę, zastawi się ciałem i odegra ją do wbiegających partnerów, ale jeśli ma sam wykończyć akcję to jest krucho... Quote Link to comment
Guest Profesor Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Za czasów Chelsea dwa razy więcej strzelał niż asystował Quote Link to comment
Kamtek Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii Chodzi Ci o porażkę i remis z Espanolem w lidze ? Z jakim Pucharem Katalonii (serio pytam) :-) Chyba o to chodzi... Quote Link to comment
T-m Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Widocznie potrzebna jest terapia szokowa, czyli zakończenie sezonu z jedynym trofeum, jakże prestiżowym Pucharem Katalonii Chodzi Ci o porażkę i remis z Espanolem w lidze ? Z jakim Pucharem Katalonii (serio pytam) :-) Chyba o to chodzi... Yhm, czyli rezerwy Barcelony pokonują rezerwy Espanolu :-) Spoko, gratulacje. Nie no serio mówię :-) :-) :-) Quote Link to comment
Podymczak Posted June 18, 2007 Share Posted June 18, 2007 Za czasów Chelsea dwa razy więcej strzelał niż asystował Fakt, faktem jednak, że Guddy to nie typowy snajper, jak Eto'o, który potrafi rozstrzygać sam rezultat spotkania, a tego wymaga się od nawet rezerwowego gracza wicemistrza Hiszpanii. Nie wiem czym kierował się zarząd/Ryjek sprowadzając go... Quote Link to comment
Guest Profesor Posted June 21, 2007 Share Posted June 21, 2007 Kapitan FC Barcelony, Hiszpan Carles Puyol doznał kontuzji więzadeł lewego kolana, podczas meczu towarzyskiego z Mamelodi Sundowns, rozgrywanego w RPA.- Badania potwierdziły poważną kontuzję więzadeł lewego kolana - brzmi oficjalne oświadczenie klubu. Według lekarzy, ktorzy zdecydowali o natychmiastowym przeprowadzeniu zabiegu, Puyol może opuścić początek następnego sezonu, bowiem po takiej kontuzji rehabilitacja trwa kilka miesięcy. Nie ma to jak dobry początek sezonu :| Quote Link to comment
Forn Posted June 21, 2007 Share Posted June 21, 2007 Ehh, wiezadla. Chyba najgorsza z mozliwych kontuzji dla pilkarza :(. Jak juz raz cos pojdzie nei tak, to nie dosc ze rehabilitacja dluga jak cholera, to jeszcze ta kontuzja lubi wracac jak zadna inna. Zdaje sie ze wlasnie poznalismy najwieksze oslabienie Barcy w nastepnym sezonie (a przynajmniej w pierwszej polowie sezonu). Quote Link to comment
Fenomen Posted June 21, 2007 Author Share Posted June 21, 2007 coś jest nie tak z przygotowaniem fizycznym w obozie Barcy, to kolejna taka sama kontuzja w ostatnich latach więzadła zrywali w Barcelonie Larsson, Xavi, Motta, Etoo, no a teraz jeszcze Puyol? nie chce mi się wierzyć w przypadek Quote Link to comment
cubbek Posted June 21, 2007 Share Posted June 21, 2007 No to teraz działacze będą musieli się sprężyć i kupić w końcu środkowego obrońcę... Może Chivu, skoro do Romy przeszedł właśnie Juan z Bayeru... W sumie chciałbym by to Rumun występował w koszulce Barcy w przyszłym sezonie... Quote Link to comment
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.