Jump to content

Kącik tatuśków


Meler

Recommended Posts

31 minut temu, lad napisał:

Czy wtedy będzie można mówić do niej, że stary jej wchodził do wanny? ✌️

No cóż, widząc, że @lad jako ostatni dodał post w "Kąciku tatusiów", pomyślałem, że to właśnie TEN post.

 

Jakże mocno się myliłem :D 

  • Haha 2
Link to post
3 godziny temu, Pulek napisał:

No cóż, widząc, że @lad jako ostatni dodał post w "Kąciku tatusiów", pomyślałem, że to właśnie TEN post.

 

Jakże mocno się myliłem :D 

Można powiedzieć, że walczę z tym tematem ✌️

  • Like 2
  • I love it 5
Link to post

U mnie też dobre wieści, w czwartek pojawił się na świecie drugi syn, Nikoś. I tyle dobrych wieści, na razie walczymy w szpitalu z zapaleniem płuc u małego. Stan jest stabilny, już prawidłowo oddycha i idzie ku lepszemu :)

  • Like 10
  • I love it 9
Link to post
  • 3 weeks later...

Panowie, mam kilka pytań o żłobek:

– kiedy daliście swoje dzieci do żłobka? Jak miały rok, półtora, dwa lata?

– stosowaliście jakieś patenty, żeby początkowa rozłąka nie była dla dziecka przykrym przeżyciem?

– żłobek państwowy czy prywatny?

– jeśli prywatny, to za jakie pieniądze? Jaka kwota miesięcznie jest dla was rozsądna?

Link to post

Do zlobka wcale dzieci nie dawalem, ale poszly do przedszkola odpowiednio w wieku 2,5 i 2 lata. Co do rozlaki - przedszkole umozliwialo, aby przez 1-2 tygodnie ktos z dzieckiem byl, u nas to nawet babcie sciagalismy na kilka dni. Aczkolwiek i tak wiele razy nawet w pozniejszym okresie jak sie dziecko zaprowadzilo to byl wyk, jak mialo zostac, ale tu polecam krotka pilke - opiekunka przejmuje, a Ty odwrot na piecie i wyjazd, bo jak zacznie sie przytulanie czy inne "dobrze, zostane z Toba jeszcze 5 min", to mozna tak pol dnia spedzic. Finalnie po chwili placzu mlode juz zabawa na full. 

 

Przedszkole prywatne (akurat mamy przez plot przy osiedlu), a koszt to ok. 1500 zl na co sklada sie 1200 opieka i 300 wyzywienie. Trudno mi powiedziec, czy tu duzo czy malo, takie warunki przedstawili i juz.

  • Thanks 1
Link to post

U mnie młody poszedł do żłobka zaraz po swoich 2 urodzinach i w zasadzie po pół roku poszedł już do przedszkola. Na początku trochę smutku było, ale po tygodniu się już unormowało. Przez pierwsze dni na pewno odbieraliśmy go szybciej (po 5 godzinach), co pomogło przejść młodemu dość fajnie początkową rozłąkę.

 

Żłobek prywatny. Koszt 400/500 zł.

 

  • Thanks 1
Link to post
Godzinę temu, Hajd napisał:

Panowie, mam kilka pytań o żłobek:

– kiedy daliście swoje dzieci do żłobka? Jak miały rok, półtora, dwa lata?

– stosowaliście jakieś patenty, żeby początkowa rozłąka nie była dla dziecka przykrym przeżyciem?

– żłobek państwowy czy prywatny?

– jeśli prywatny, to za jakie pieniądze? Jaka kwota miesięcznie jest dla was rozsądna?

-młoda miała 15 miesięcy

-Tak- moja żona nie brała w tym w ogóle udziału, nie biadoliła i nie płakała ;) Więc polecam odłączyć od tego żonę - będzie łatwiej dla Ciebie i dziecka.

-Prywatny. Byliśmy zapisani do jednego, jakieś 100m od naszego bloku za 1400zl z wyżywieniem, ale ostatecznie dostaliśmy się z listy rezerwowej do takiego, jaki chcieliśmy i tam płacimy z wyżywieniem około 1000zl. We Wrocławiu oczywiście.

  • Thanks 1
Link to post

U mnie dzieciaki dopiero ida, starszy do przedszkola ponad 3 lata, a mloda do zlobka 1,5 roku ma. U mnie jest drogo, ponad 2k za dziecko, ale takie sobie wymarzylismy, liczymy ze jest ono inwestycja w przyszlosc juz na tym etapie ?‍♂️

 

Aha, i w moim przedszkolu jest adaptacja, ktora trwa ok. tygodnia, gdzie w pierwszych dniach rodzic chodzi z dzieckiem do przedszkola na 1-2h, pozniej zostawia samo na 1-2h i z kazdym dniem coraz dluzej. W drugim tygodniu juz zostaje samo full time, ale tez zaleznie od tego jak sie dostosowuje samo. Dam znac jak nam poszlo zaczynamy za 2 tygodnie :o

Link to post

Jak czytam, ile musicie płacić za przedszkole, to się cieszę, że mieszkam na moim zadupiu ;)

Mój szedł jak miał 2,5 roku. Oddawanie dziecka w ręce przedszkolanek to była szybka akcja, bo był horror. Ale akurat mój młody ma do tej pory krótką pępowinę.

Przedszkole prywatne, płaciliśmy coś około 400 zły. Opieka od 7 do 17tej. Codziennie angielski i 2x w tygodniu hiszpański. Dzieciaki poszły do podstawówki zajebiście przygotowane. Było widać różnicę między przedszkolem prywatnym, a państwowym.

Jeszcze jedno. W czasach przedszkola wkurzałem się, jak wypadał jakiś długi weekend trzeba było kombinować z opieką. Ale to co później działo się w pierwszej klasie i z dniami wolnymi, które ogłaszała dyrekcja, to przekraczało moje wszelkie wyobrażenia.

Link to post

Z tym płakaniem przy oddawaniu to prawda jest taka, że to zazwyczaj chłopcy mają z tym problem. Dziewczynki duzo szybciej się aklimatyzuja. Młoda jest nieśmiała i nieufna wobec innych dzieci i dorosłych, wiec sie troche martwilismy, ale adaptacja przebiegła bardzo sprawnie. A po tych kilku miesiacach to ona sama już rano mówi (jak skonczy sie Blue o 8.40 na ceebeebies) papa i że idzie do żłobka ;)

  • Haha 1
Link to post
  • 5 months later...

Nie wiem, jak inne banki, ale ja składam poprzez iPKO i ogólnie świetna sprawa - dosłownie 5 kliknięć, prosty formularz (część danych od razu pobiera na podstawie konta) i gotowe. 

  • Like 2
Link to post
1 godzinę temu, Perez napisał:

Nie wiem, jak inne banki, ale ja składam poprzez iPKO i ogólnie świetna sprawa - dosłownie 5 kliknięć, prosty formularz (część danych od razu pobiera na podstawie konta) i gotowe. 

Potwierdzam. Też zawsze robię to przez stronkę iPKO - szybko, łatwo i przyjemnie.

Link to post

No dobra, chyba dojrzałem, żeby zadać tu pytanie :-k koledzy tatusiowie, jak usypiacie/usypialiście swoje dzieci, które miały 10-12 miesięcy? Czy normalne jest usypianie 10 kilogramowego dziecka na rękach?

 

U nas każde usypianie to delikatne wyciszanie, a później bujanka na rękach - i tu różnie, czasami dosłownie 5 minut, a czasami półgodzinna walka o sen. Mamy z żoną pewne spostrzeżenia w tej sprawie i wydaje nam się, że to dobry moment, żeby przejść na usypianie Młodego w trybie odkładania go samego do łóżeczka i niech sobie sam uśnie. Na tę chwilę brzmi to trochę abstrakcyjnie (ciężko w to uwierzyć, że tak sam z siebie uśnie), ale może...?

Link to post

U nas team leżenie z dzieckiem w łóżku, aż uśnie. Syna już w pewnym momencie (3,5 roku) posypiałem siedząc na krześle obok jego łóżka, ale od jakiegoś czasu prosi, żebym z nim leżał. My wyznajemy zasadę, że bliskości się dziecku nie odmawia, więc kładę się z nim i czekam aż zaśnie. Córka zasypia na cycku, czasem na rękach się uda i odłoży śpiącą już.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post

Jak młoda miała 10-12 miesięcy to wciąż usypiala na rękach. I musiała zasnąć dosyć mocno, żeby się nie obudziła przy odkladaniu, bo od razu ryk :D Jak miała jakieś 13 miesięcy, to zaczęła spać z nami bo w nocy potrafiła się budzić kilka razy więc trzeba i tak było do niej wstawać i usypiać na nowo, co nie było komfortowe. Nie jestem fanem zimnego chowu, więc dla mnie nigdy nie było opcji pt. Dobranoc- radź sobie sam. Generalnie, ten okres nie jest łatwy, ale zaraz u was potencjalny żłobek na horyzoncie, więc będzie lepiej ;)

  • Thanks 1
Link to post
11 godzin temu, Pulek napisał:

No dobra, chyba dojrzałem, żeby zadać tu pytanie :-k koledzy tatusiowie, jak usypiacie/usypialiście swoje dzieci, które miały 10-12 miesięcy? Czy normalne jest usypianie 10 kilogramowego dziecka na rękach?

 

U nas każde usypianie to delikatne wyciszanie, a później bujanka na rękach - i tu różnie, czasami dosłownie 5 minut, a czasami półgodzinna walka o sen. Mamy z żoną pewne spostrzeżenia w tej sprawie i wydaje nam się, że to dobry moment, żeby przejść na usypianie Młodego w trybie odkładania go samego do łóżeczka i niech sobie sam uśnie. Na tę chwilę brzmi to trochę abstrakcyjnie (ciężko w to uwierzyć, że tak sam z siebie uśnie), ale może...?

Usypianie na rękach to niestety norma. U nas następnym etapem było usypianie z córką w naszym łóżku, a potem przenoszenie jej do łóżeczka. Teraz poszliśmy o krok dalej, mianowicie Julka leży w swoim łóżeczku, ja albo Iza obok i czytamy, a potem gasimy światło. Niestety, musimy być z nią w pokoju dopóki nie zaśnie, bo w przeciwnym wypadku nas woła. Co czasem trwa 15 minut, a czasem ponad pół godziny.

  • Thanks 1
Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...