Jump to content

Jak grać, żeby się nagrać...


Recommended Posts

Jak grać, żeby się nagrać, czyli co zrobić, żeby nie wylądować po tygodniu w archiwum.

 

 

„Mam genialny pomysł na opowiadanie!” – zazwyczaj od takiej myśli zaczyna się przygoda autora z działem Karier. Często okazuje się jednak, że pomysł wyparowuje, a wraz z nim chęć do pisania i opowiadanie po tygodniu ląduje na cmentarzysku zapomnianych, nieudanych, nieskończonych dzieł zwanym Archiwum.

 

Jak temu zapobiec?

 

Być może was rozczaruję, ale… uważam, że nie ma jednej sprawdzonej metody. Jakkolwiek uważam, że są pewne „tricki”, które mogą wspomóc naszą wenę do długotrwałego pisania (i przede wszystkim – grania).

 

 

Dylemat – dużo lig do wyboru vs. szybkość rozgrywki

 

Wybór pomiędzy zakresem rozgrywki, a szybkością przetwarzania pozostawiam samym zainteresowanym. Niektórzy lubią, gdy dni, tygodnie, miesiące, czy sezony mijają błyskawicznie, gdy inni preferują typ „obserwatora”, w którym można śledzić piłkarski świat bardziej szczegółowo. Wybór mniejszej ilości lig ma tę przewagę nad większą szczegółowością, iż z biegiem czasu (kolejnych sezonów) rozgrywka będzie zwalniać nieporównywalnie słabiej niż przy większym bogactwie włączonych lig i większej bazie danych. Dlatego należy się zastanowić, czy zaplanowana kariera ma umożliwiać podróżowanie po całym świecie w poszukiwaniu nowych wyzwań, czy raczej skupiamy się na długoletniej pracy w jednym środowisku. Wielu mogło się wydawać, że gdy zaczynałem karierę Carlisle z jednym tylko włączonym krajem (Anglia) i zaledwie czterema aktywnymi ligami, rozgrywka nie potrwa długo. Tymczasem trwała ona blisko czterdzieści sezonów! Wszystko zależy od osobistych preferencji gracza.

 

 

Przyjęte zasady

 

Jeżeli ktoś oczekuje, że napiszę tutaj, aby nie decydować się na wybór lig, w których kwestie sportowe i organizacyjne są trudne do ogarnięcia, to jest w błędzie. Niektórzy bowiem lubią, gdy nie ma praktycznie żadnych ograniczeń organizacyjnych na styl prowadzenia drużyny (jak choćby w Holandii), a z kolei inni wolą, gdy reguły są dużo bardziej rygorystyczne i wymuszają podejmowanie bardziej odpowiedzialnych decyzji (jak, na przykład, w Major League Soccer). Dla jednych gra w Anglii, gdzie trzeba sobie radzić z pozwoleniem na pracę dla graczy sprowadzanych spoza Unii Europejskiej jest nie lada wyzwaniem, gdy inni będą czuć się jak ryba w wodzie w trzecioligowym baskijskim klubie, w którym tradycja zezwala na zatrudnianie wyłącznie Basków.

 

Oczywiście nie musimy się ograniczać tylko na regułach narzuconych przez grę. Możemy przecież samodzielnie decydować się na przyjęcie pewnych założeń, które mogą uczynić rozgrywkę bardziej atrakcyjną (np. zbudować walijski zespół grający w lidze angielskiej w oparciu o samych Walijczyków, chociaż mechanizmy gry dopuszczają większą swobodę).

 

Warto w tym miejscu wspomnieć też o tzw. trybie hardcore, opracowanym niegdyś przez weteranów Sceny CM/FM. Szczegółowy opis i zbiór reguł można znaleźć w odpowiednich tematach, ale w skrócie przedstawię ideę tego trybu. Mówiąc najkrócej jak się da, chodzi o maksymalnie urealnienie rozgrywki poprzez dodanie kilku zasadniczych ograniczeń, takich jak rozpoczynanie kariery z najniższej dostępnej klasy rozgrywkowej w danym kraju, sprowadzaniu wyłącznie graczy zaproponowanych przez skautów, zatrudnianiu tylko członków sztabu szkoleniowego, posługujących się obowiązującym w danym kraju językiem, itd. Jest to tryb przeznaczony dla tych, którzy spędzili przy grze już tak dużo czasu, że tradycyjna rozgrywka ich nudzi. Oczywiście poziom trudności jest nieporównywalnie większy, czego konsekwencją są jednak większe emocje, większa radość towarzysząca osiąganym sukcesom, co prowadzi do większej satysfakcji z gry i chęci jej kontynuowania.

 

 

Kariera alternatywna

 

Nie martwcie się, gdy po tygodniu, czy miesiącu kariera się wam znudzi. Przecież nie musicie od razu zapisu z gry kasować z dysku twardego. Być może za jakiś czas powróci wam ochota do kontynuowania rozgrywki, a w ramach przerwy, czy odpoczynku od niedoli w tejże rozgrywce, rozpocznijcie nową karierę. Nie musicie jej od razu również opisywać na Forum, ale zagrajcie sezon, dwa, czy nawet pięć innym klubem, w innych realiach, na innym poziomie. Wypróbujcie inną wersję FM / CM, a być może po jakimś czasie powróci w Was ochota do kontynuowania uprzednio rozpoczętej rozgrywki, opisywanej w Karierach. Sam, prowadząc swoje opowiadanie przez te niemal czterdzieści sezonów, wielokrotnie rozpoczynałem nowe kariery, dając sobie chwilę oddechu od niedoli angielskich boisk. I powiem Wam jedno – zawsze wracałem. To naprawdę działa.

 

 

Styl opisywania

 

Warto się zastanowić, w jaki sposób swoim stylem opisywania można zachęcić czytelników do odwiedzania naszego dzieła. Jeżeli umieszczamy wyłącznie suche raporty z rozgrywanych spotkań, bez choćby słowa o realiach w drużynie, rozgrywkach ligowych, czy innych ciekawostkach, nie oczekujmy, że widownia będzie się tłoczno gromadzić w naszym temacie. Najlepiej oczywiście starać się wpleść ciekawy wątek fabularny, który będzie towarzyszył właściwej karierze, ale jego utrzymanie jest trudne i często prowadzi do zachwiania proporcji między opisem kariery, a beletrystyką. Jeżeli jednak uda się zachować złoty środek, czytelnicy chętnie będą odwiedzać nasze opowiadanie, będą się integrować z wykreowanymi bohaterami i mogą stać się impulsem do kontynuowania kariery. Skupienie się na części niezwiązanej z grą może osłabić chęci pisarza do kontynuowania swojej pracy, ale w dłuższej perspektywie zazwyczaj się opłaca.

 

 

Interakcja z czytelnikiem

 

W tej dziedzinie ekspertem nigdy nie byłem, ale uznałem, że warto kilka zdań o tym wspomnieć. Przez interakcję z czytelnikiem rozumiem pozostawianie widzowi możliwości decydowania o dalszych losach bohaterów (na przykład poprzez stosowanie ankiet) lub wplatania ich w fabularne czy nawet czysto sportowe wątki naszego opowiadania (forumowym mistrzem w tej dziedzinie pozostaje wenger). Element ten potrafi być jednakowo skuteczny, co niebezpieczny. Bezsensowna forma interakcji prowadzi do spadku zainteresowania opowiadaniem (gdy np. chcemy, aby czytelnicy zamiast nas wybrali klub, który mamy prowadzić – jaki jest wtedy sens prowadzenia sprawozdania, skoro nie czujemy żadnej więzi z klubem, a jego wybór pozostawiamy innym?), a z drugiej strony intrygująca forma interakcji (jak w opowiadaniach wengera, czy Loczka) zwiększa zainteresowanie u czytelników, ale daje też dużo satysfakcji samym autorom.

 

 

Czas kończyć…

 

Podsumowując, pomysłów na zachowanie chęci kontynuowania swojej przygody na danych warunkach jest wiele. Najważniejsze jest zachowanie ciągłej potrzeby wygrywania, poprawiania, ulepszania stosowanych rozwiązań. Dla jednych oznaczać to może wygranie po raz n-ty Ligi Mistrzów Realem Madryt, a dla innych zbudowanie drużyny opartej na samych wychowankach w trzeciej lidze irlandzkiej. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, co jest dla niego najważniejsze w prowadzonej rozgrywce, wyznaczać sobie cele szczegółowe spójne z celem odgórnym i konsekwentnie dążyć do ich realizacji, a wówczas zachowanie ochoty prowadzenia kariery i opisywania swoich przygód nie powinno być trudne.

Link to comment

Ciekawe porady i bardzo trafne :) Warto jeszcze nadmienić o tym, co mi rzuciło się w oczy. Chodzi o to, ze dużo ludzi zaczyna w ogóle pisać, tylko dlatego, że idzie im dobrze, gdy grają sami bez czytelników i chcą się pochwalić swoimi sukcesami i szukają poklasku na forum. Tematy takie są z góry skazane na porażkę, gdy tego poklasku nie otrzymają lub jest on znikomy. Takie moje spostrzeżenie, z którym możecie się zgodzić lub nie.

 

Moim zdaniem również największy sukces odnoszą opowiadania pisane, z głębokiej chęci dzielenia się swoimi przeżyciami z gry i chęci podyskutowania nad daną rozgrywką :)

Link to comment
  • 4 weeks later...

A ja mam pytanie, takie trochę od kuchni. Nie wiem czy temat do zadawania pytań nie jest osobno, ale nie znalazłem.

 

Otóż jak ma się sprawa z "wyciąganiem" informacji z FMa. Grałem w FM 2011, teraz przesiadłem się na 2012, ale nigdy do tej pory nie interesowałem się opisem kariery. Do teraz.

 

Jednym z podstawowych pytań, jakie pojawiło mi się głowie, jest to... Jak piszecie? Chodzi mi o te wszystkie dane dotyczące przebiegu meczu, czy zatrzymujecie co chwile spotkanie i piszecie, notujecie w trakcie na kartce.. Czy może istnieje jakiś sposób, żeby wyciągnąć z FMa dotyczące przebiegu spotkania. Kto w której minucie obejrzał kartkę itd. To jedno.

 

A jak ma się sprawa z opisem znajdujących się w klubie zawodników? Bo przepisywanie ich wieku, ilości rozegranych spotkań jest bardzo żmudne. Istnieje jakaś możliwość choćby częściowej automatyzacji?

Link to comment

Trudno mi się oczywiście wypowiadać za wszystkich, ale ponieważ to ja napisałem ten artykuł czuje się wywołany do tablicy :)

 

Jeśli chodzi o opisywanie spotkań, to tutaj wiele zależy od podejścia, jakie wybierzesz:

1) Szczegółowe opisywanie spotkań

2) Opisywanie pobieżne

 

Jeżeli wybierasz ścieżkę numer jeden (jak np robię to ja w swoim opowiadaniu) to wówczas również masz kilka opcji:

1.1) Korzystanie z opcji raportu pomeczowego - po każdym spotkaniu generowany jest raport, zawierający tekstowy zapis wszystkich ważnych momentów w meczu. Każdy taki moment (akcję) można wyświetlić w postaci animowanej powtórki. Dlatego po rozegranym meczu można wrócić do zapisu wydarzeń i próbować go odtworzyć. Niektórzy próbowali bezpośrednio kopiować zawarty tam raport w swoich opowiadaniach (najważniejsze fragmenty), ale moim skromnym zdaniem jest to pójście na łatwiznę, a poza tym wygląda mało estetycznie.

1.2) Przerywanie meczu po każdej ciekawej akcji i opisywanie go niejako w trybie rzeczywistym. Jest to, moim zdaniem, rozwiązanie bardziej żmudne, ale powinno gwarantować zachowanie wszystkich ważnych szczegółów z meczu (które można stracić przeglądając tylko raport). Wymaga sporego samozaparcia, ale są tego efekty.

 

Opisując pobieżnie tak naprawdę interesuje Cie tylko ogólne wrażenie z meczu, jaki rozegrałeś. Wówczas taki opis może się zawrzeć w dwóch - trzech zdaniach i zawierać wyłącznie informacje o strzelcach bramek, czerwonych kartkach, kontuzjach, etc. Z drugiej jednak strony, można próbować lapidarny opis ubrać w ciekawe wątki fabularne, co na pewno działa na korzyść jakości opowiadania, ale do tego trzeba mieć pomysł (a raczej czas, żeby te pomysły generować)

 

 

Jeżeli zaś chodzi o opis zawodników, to dla mnie to jest esencja opowiadania (ot takie moje małe zboczenie). Bardzo dużo wagi przywiązuję do tego etapu, dlatego moje opisy zawodników są zazwyczaj dosyć rozbudowane. Można sobie ułatwić zadanie i na przykład generować tekstowe zestawienie najważniejszych statystyk (występy, gole, asysty, kartki, średnia ocen) bezpośrednio z gry i następnie wstawiać to do opowiadania (na przykład z podziałem na pozycje i krótkim opisem do każdej). Niektórzy stosują takie rozwiązanie i zazwyczaj nie wygląda ono źle, chociaż ja w poważnym opowiadaniu chyba nigdy bym tak nie postąpił ;)

Link to comment
  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...