Jump to content

MoA111

Użytkownik
  • Posts

    259
  • Joined

  • Last visited

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Klub w FM
    Miedź Legnica
  • Ulubiony klub
    The Blues
    Legia Warszawa
  • Płeć
    Mężczyzna

MoA111's Achievements

Junior

Junior (3/15)

6

Reputation

  1. Już wiem o co chodzi w tytule Wystarczy przetłumaczyć najpierw na angielski a potem to co wyjdzie na polski i tytuł brzmi: "Holenderski tron jest nasz" - Z tego co mi wyszło
  2. MoA111

    Piłkarski poker

    Nie ważne czy to Wisła czy GKS i tak idziesz na całość :P Gratuluje dotychczasowych osiągnięć i powodzenia życzę.
  3. Z kilku przyczyn muszę zakończyć opka, najważniejszy jest taki, że ostatnią tą Miedzią grałem już na siłę, nie miałem satysfakcji z gry. Mam nadzieje, że komuś się podobało, bo może niedługo znów was będę terroryzował moimi wypocinami Dzięki za czytanie ;)
  4. MoA111

    Drażniąc byka

    Ja nie grałem w żadnego cm, więc z ciekawością czytam tego opka ;)
  5. Podsumowanie: Postanowiłem po każdej rundzie dawać wyróżnienie najlepszemu graczowi, ale też nagany najgorszemu. Rozczarowanie: - Vladimir Poluyakhtov - Przyszedł na początku sezonu i miałbyć lekiem na całe zło na pozycji prawego obrońcy. Kompletnie się jednak nie sprawdził i nie potrafił się odnaleźć. Nadzieje dają dobre mecze sparingowe w jego wykonaniu. Zaskoczenie: - Selim Bouadla - Genialna runda Francuza, mnóstwo asyst, kilka bramek i na prawdę świetna dyspozycja. Na potwierdzenie mogę tylko napisać, że dwukrotnie był wybierany piłkarzem miesiąca. Transfery: Jean-Pascal Fontaine - Selim zrobił swoim rodakom dobrą reklamę, toteż nie nikogo nie powinno dziwić, że Jean zawitał do Legnicy. Dzieki niemu mam więcej alternatyw w ataku. Kevin Barre - Brakowało mi konkurencji na środku obrony, a Barre jest taką lepszą wersją Ouattary, przynajmniej tak się zapowiada. Vlastimil Chvojka - Ponieważ Zomerski grał najzwyczajniej w świecie słabo, zwłaszcza w końcówce, zdecydowałem się na sprowadzenie nowego bramkarza. Vlastimil co prawda nowym Petrem Cechem nie zostanie, ale powalczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce może. Jan Skala - To chyba mój najlepszy transfer tej zimy, młody Czech może nawet wyrzucić ze składu Alexandre. Roman Valenta - Majkowski doznał kontuzji, a Madejski to już nie to samo, dlatego zakontraktowałem Romana, który zresztą też jest Czechem. Poza tym posiada nieziemskie przyśpieszenie. Radovan Mokrohajsky - Ostatnie nasze wzmocnienie to lewy obrońca, oczywiście też obywatel naszych południowych sąsiadów. Radovan jest niezwykle waleczny, poza tym akurat ta pozycja jest w naszej drużynie słabo obsadzona, więc nie jest bez szans. Prawdziwy czesko-francuski zaciąg zawitał do naszej drużyny. Co ciekawe, właściwie cała szóstka ma widoki na pierwszy skład. Zobaczymy komu z nich się poszczęści. Ja sam mam nadzieje, że te transfery pozwolą nam skutecznie walczyć o europejskie puchary. Dodam jeszcze, że wszyscy zawodnicy przyszli do nas za darmo. Sparingi: Racing Club Genk 2:3 Miedź Legnica SK Sturm Graz 1:0 Miedź Legnica Lierse SK 1:2 Miedź Legnica KV Mechelen 1:3 Miedź Legnica IFK Goteborg 0:3 Miedź Legnica GKS Katowice 0:3 Miedź Legnica Interblock 1:1 Miedź Legnica Tutaj również jestem zadowolony, na siedem spotkań przegraliśmy tylko jedno, zremisowaliśmy również jeden raz, a wygraliśmy aż pięć i to nie z byle kim. Podsumowując jestem bardzo zadowolony z tej przerwy, chyba najlepsze transfery odkąd trenuje Miedź, a sparingi też napawają optymizmem. Cel jest tylko jeden, wywalczyć europejskie puchary, nie ważne czy w lidze czy w PP. Następne mecze: Zagłębie Lubin vs Miedź Legnica (Puchar Polski) Miedź Legnica vs Ruch Chorzów (Ekstraklasa) Piast Gliwice vs Miedź Legnica (Ekstraklasa)
  6. Polonia Warszawa jest niesamowicie silna w tym sezonie, właściwie do spółki ze Śląskiem mają już taką przewagę nad resztą stawki, że tylko oni walczą o mistrza. Kontuzje mocno przetrzebiają mi ostatnimi czasy skład, dlatego chciałem tylko jak najszybciej dograć tą rundę. Mimo w miarę wyrównanego początku to Warszawiacy wyszli na prowadzenie, w 20 minucie Marcina Zomerskiego pokonał Aviram Baruchian. Nie można powiedzieć, że byliśmy dużo słabsi, ale niestety nie potrafiliśmy doprowadzić do remisu. Gospodarze byli od nas zdecydowanie skuteczniejsi i zdołali na dziesięć minut przed końcem spotkania jeszcze podwyższyć wynik. W 79 minucie po strzale Mehmeda Alispahica próbował interweniować Yunus Beyaz, ale na tyle pechowo, że zaliczył samobója. Powtórka z rozrywki, wstydu nie było, ale mogliśmy się spisać lepiej. Ekstraklasa 18/30 Polonia Warszawa 2:0 Miedź Legnica Wisła zaczęła nas ostatnio doganiać w tabeli, głównie przez to że głupio traciliśmy punkty, wygrana w tym meczu sporo by nam dała przed spotkaniem ze Śląskiem. Piłkarze zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji, bo grali od pierwszych minut na przysłowiowe 100%. Efektem tych starań była bramka Alexandre w 22 minucie, dająca nam prowadzenie. Niestety, dwanaście minut wystarczyło gościom na odrobienie strat, trafienie zaliczył Tsvetan Genkov. Z takim wynikiem zeszliśmy do szatni, gdzie w przerwie pochwaliłem chłopaków za ambitną grę i dałem kilka instrukcji co do drugiej części gry. Druga połowa była równie wymagająca co pierwsza, na szczęście zarówno dla nas jak i dla zawodników Wisły. W 61 minucie znów objęliśmy prowadzenie, po naszym popisowym elemencie, czyli dośrodkowanie z rzutu rożnego i gol Moussy Ouattary. Goście nie odpuścili i na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem jeden punkt przyniósł im strzał z dystansu Cezarego Wilka. Chyba mam deja vu, tylko teraz przynajmniej coś ugraliśmy. Ekstraklasa 19/30 Miedź Legnica 2:2 Wisła Kraków (Alexandre, Ouattara) Śląsk czyli obrońca trofeum i aktualny lider tabeli, wydawał się drużyną nie do pokonania, w końcu nawet u siebie nie zdołaliśmy nic wywalczyć, mimo to jednak wypadało dobrze zakończyć rundę jesienną. Jak na złość gospodarze wyszli na prowadzenie już w 2 minucie, po bramce Macieja Jankowskiego. Szybko naprawiliśmy swój błąd, w 16 minucie do wyrównania doprowadził niezawodny Alexandre. Nam jednak było mało i po pół godziny od pierwszego gwizdka wyszliśmy na prowadzenie, gola do swojego konta dopisał Sergey Petrov. Niestety, nie udało nam się pójść za ciosem i w pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie. Drugie czterdzieści pięć minut już takie ekscytujące nie było. Mimo nie wielu okazji, bramkę na wagę remisu w 68 minucie zdobył Arkadiusz Milik. Ogólnie dobry mecz, choć sama końcówka jesieni już taka nie była. Ekstraklasa 20/30 Śląsk Wrocław 2:2 Miedź Legnica (Alexandre, Petrov) Kilka słów na koniec rundy. Mieliśmy fantastyczny start i pewnie tak by wyglądała cała runda gdyby nie fala kontuzji jaka na mnie spadła. Utrzymujemy szansę na Europejskie Puchary zarówno w lidze jak i w PP, w dodatku zarząd trochę dorzucił do budżetu płacowego, więc może kogoś lepszego uda mi się w zimie sprowadzić. Tabela Ekstraklasa
  7. Ładny wynik z Wisełką Co do zmiany klubu, to idź do Legi
  8. W drużynie zaczynam mieć powoli prawdziwy szpital, co zresztą ten mecz tylko potwierdził, ale o tym później, w końcu graliśmy z drugim beniaminkiem ligi, Zawiszą Bydgoszcz. Spotkanie lepiej zaczęła nasza drużyna, gdyż dzięki bramce Mariusza Mowlika w 17 minucie objęliśmy prowadzenie. Mariusz gra dzięki kontuzji Moussy, ale świetnie sobie radzi jak na zawodnika, który w tym sezonie spędził na boisku tak mało minut. W pierwszej połowie kibice obejrzeli jeszcze tylko jak z boiska znoszony był Audrius Brokas, który w 45 minucie doznał kontuzji. Druga część gry również zaczęła się od kontuzji, pechowcem był Adrian Stoica. Byliśmy jednak cierpliwi i nie podjęliśmy walki na łokcie i faule, tylko w 58 minucie udowodniliśmy swoją wyższość piłkarską, dzięki bramce Daniela Tanzyny. Co prawda więcej bramek już nie padło, ale było jeszcze co nieco do obejrzenia, choć może to akurat jest złe określenie. Chodzi o to, że zawodnicy Zawiszy kończyli mecz w ósemkę! Paweł Abbot, Wojciech Wilczyński i Kamil Drygas zarobili po dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwone. Ekstraklasa 15/30 Miedź Legnica 2:0 WKS Zawisza Bydgoszcz (Mowlik, Tanzyna) Normalnie mecz z Zagłębiem powinniśmy grać na wiosnę, ale tu się gra inaczej i do końca roku kalendarzowego rozegramy równe 20 kolejek. Pierwsze warte wspomnienia wydarzenie, to kontuzja Kamila Majkowskiego w 23 minucie, jak się okazało na całe pięć miesięcy. To by było właściwie na tyle jeśli chodzi o te czterdzieści pięć minut, tylko i aż tyle. Druga nieco ciekawsza, głównie dlatego, że w końcu padły bramki. Niestety, to goście objęli prowadzenie w 66 minucie, po bramce Szymona Pawłowskiego. Mimo naszej optycznej przewagi, taki wynik długo się utrzymywał i zapowiadało się na porażkę. W akcie desperacji wpuściłem na boisko Simona Jelenia, który ostatnio był na nim w czasie meczów sparingowych. Oczywiście można się domyślić, że to właśnie on zdołał zdobyć bramkę wyrównująca w 84 minucie. Remis przyjąłem z umiarkowanym zadowoleniem, mogło być gorzej. Ekstraklasa 16/30 Miedź Legnica 1:1 Zagłębie Lubin (Jelen) Nienawidzę grać z Sandecją, to chyba jedyna taka drużyna, która potrafi z taką łatwością pokonać każdego rywala, a zwłaszcza nas. Tym razem zapowiadało się, że znów dostaniemy srogie baty. Już w 4 minucie Przemysław Trytko dał gospodarzom prowadzenie. Na tym etapie jeszcze zdołaliśmy wrócić do gry, po tym jak do siatki rywali trafił w 15 minucie Audrius Brokas. Na nic więcej nas jednak stać nie było, w przeciwieństwie do zawodników Sandecji. Na ponowne prowadzenie wyszli jeszcze przed przerwą, w doliczonym czasie znów trafił Trytko. Druga połowa to były prawie wyłącznie tylko nasze ataki i kontra gospodarzy od czasu do czasu. Skuteczność jednak wołała o pomstę do nieba, obijaliśmy słupki, poprzeczki, a bramkę, paradoksalnie, zdobył w 85 minucie Arkadiusz Aleksander, ustalając wynik spotkania. Ekstraklasa 17/30 Sandecja Nowy Sącz 3:1 Miedź Legnica (Audrius Brokas) Następne mecze: Polonia Warszawa vs Miedź Legnica (Ekstraklasa) Miedź Legnica vs Wisła Kraków (Ekstraklasa) Śląsk Wrocław vs Miedź Legnica (Ekstraklasa) Ciekawe zakończenie rudny jesiennej
  9. Po krótkiej przerwie wracamy do gry, dziś wyjątkowo 4 mecze i zauważyłem mały błąd, ze Śląskiem gramy w Pucharze ;) Pewni siebie po meczu z Lechem wyruszyliśmy do Gdańska, aby zmierzyć się na PGE Arenie z tamtejszą Lechią. Ponieważ nie jesteśmy jeszcze jakimś niezwykłym rywalem na stadionie pojawiło się niecałe 15.000 kibiców. Samo spotkanie było już natomiast całkiem niezłe, wpadło sporo goli i emocje towarzyszyły wszystkim do samego końca, ale zacznijmy od początku. W 33 minucie karnego wykorzystał Stefan Kovachev i to była jedyna bramka w pierwszej połowie, taki trochę wstęp do drugiej. Po przerwie działo się już więcej, w 50 minucie wyrównał Adnan Besic, a po niecałych dziesięciu minutach, ten sam piłkarz dał ekipie gospodarzy prowadzenie. Nasze nadzieje na punkty przedłużył w 65 minucie Alexandre, a zniweczył je już w 76 minucie Ricardinho. Taki wynik utrzymał się do końca i doznaliśmy niezwykle bolesnej porażki. Ekstraklasa 12/30 Lechia Gdańsk 3:2 Miedź Legnica (Kovachev, Alexandre) Po porażce zawsze dobrze kogoś pokonać aby podnieść morale, niestety kolejny mecz przyszło nam grać w Pucharze Polski z bardzo silnym Śląskiem Wrocław. Pierwszą rzeczą wartą wzmianki jest kontuzja Kovacheva z 35 minuty, jak się później okazało mającej wykluczyć go z gry aż do grudnia. Co ciekawe minutę później goście objęli prowadzenie, po całkiem ładnym strzale Macieja Jankowskiego. Wyrównanie przyszło dopiero w drugiej połowie, w 47 minucie bramkarza gości pokonał Moussa Ouattara. Z remisu cieszyliśmy się krótko, bo zaledwie trzy minuty, w 50 minucie ponowne prowadzenie Śląskowi dał Martin Milec. Na szczęście moi zawodnicy okazali się niezwykle cierpliwi, nie ulegli presji i w 65 minucie na tablicy wyników, za sprawą Alexandre, znów zagościł wynik remisowy. Na dziesięć minut przed końcem wszyscy kibice Miedzi i cały sztab wpadli w niezwykłą euforie, dzięki Moussie Ouattarze, który zdobył swoją drugą bramkę, tym samym zapewniając nam awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Puchar Polski. 3 Runda Miedź Legnica 3:2 Śląsk Wrocław (Ouattara x2, Alexandre) Pozostajemy w Legnicy, by tym razem dobrze „ugościć” Górnika Zabrze, czyli drużynę absolutnie w naszym zasięgu, zresztą kto w nim nie jest, skoro potrafimy pokonać mistrza Polski i jednoczesnego lidera tabeli. Z Górnikiem zaczęliśmy nieźle i prowadzenie objęliśmy już w 23 minucie dzięki Kamilowi Majkowskiemu. Kwadrans później ten sam zawodnik podwyższył nasze prowadzenie i większość kibiców zgromadzonych na stadionie, ze mną na czele była już pewna wygranej. Niestety, goście mieli inne plany i bramką kontaktową, zdobył jeszcze przed przerwą Igor Matic. W drugiej połowie długo utrzymywaliśmy prowadzenie, jednak nie zdołaliśmy go utrzymać do ostatniego gwizdka. W 83 minucie ponownie bramkę zdobył Igor Matic i zapewnił swojej drużynie cenny remis, my natomiast mogliśmy się zastanawiać jak to się stało, że nie zdołaliśmy wygrać. Ekstraklasa 13/30 Miedź Legnica 2:2 Górnik Zabrze (Majkowski x2) Do tej pory w Łodzi graliśmy tylko z ŁKS’em, Widzew jest już firmą zdecydowanie silniejszą. Wynik otworzył nasz francuski skrzydłowy Selim Bouadla, już w 23 minucie. Na chwilę przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, bramkę zdobył Audrius Brokas. Na drugą część gry można by spuścić zasłonę milczenia, gdyby nie całkiem ładna bramka Alexandre z 86 minuty. Ogólnie mecz z kategorii wyjść, wygrać, zapomnieć. Najważniejsze są trzy punkty i możemy się już koncentrować na następnym spotkaniu. Ekstraklasa 14/30 Widzew Łódź 0:3 Miedź Legnica (Bouadla, Brokas, Alexandre) W ćwierćfinale PP zagramy z Zagłębiem Lublin. Następne mecze: Miedź Legnica vs WKS Zawisza Bydgoszcz (Ekstraklasa) Miedź Legnica vs Zagłębie Lublin (Ekstraklasa) Sandecja Nowy Sącz vs Miedź Legnica (Ekstraklasa)
  10. Racja, taki oczojebny trochę
  11. Szkoda zwłaszcza meczu z Lubecką
  12. Będziemy się starać Tymczasem do Legnicy zawitała wielka Legia Warszawa, dla mnie najważniejszy mecz w rundzie jesiennej, w końcu mogłem zmierzyć się ze swoim ukochanym klubem. Co prawda dopuszczałem możliwość porażki, ale chciałem żeby to była porażka z klasą i po wyrównanej walce. Niestety, już w 6 minucie Danijel Ljuboja dał gościom prowadzenie, a tak szybko stracona bramka rzadko wróży coś dobrego. Niespodzianką natomiast był fakt, że mimo prowadzenia Legi to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i oddawaliśmy więcej strzałów. Trochę szczęśliwie, ale udało nam się wyrównać w 43 minucie, po bramce samobójczej Inakiego Astiza. Drugą połowę, podobnie jak pierwszą, goście rozpoczęli z przytupem. Tym razem wystarczyły im tylko trzy minuty i do naszej bramki trafił Rafał Wolski. Podobieństwo obu połów jest tym bardziej uderzające, zważywszy na fakt, że ponownie wyrównaliśmy w końcówce. W 86 minucie trafił niezawodny Alexandre, tym samym ustalając wynik spotkania i pozbawiając Legi fotelu lidera. My natomiast zyskujemy cenny punkt. Ekstraklasa 9/30 Miedź Legnica 2:2 Legia Warszawa (Astiz [sam], Alexandre) Korona Kielce w tabeli jest tuż za naszymi plecami, toteż ten mecz był niezwykle ważny zarówno dla nas jak i dla nich. Problemy zdrowotne kilku graczy zmusiły mnie do wystawienia trochę eksperymentalnej jedenastki, dlatego przed meczem naszym głównym założeniem było jak najmniej stracić, a najlepiej wcale. Pierwsza połowa przebiegła po naszej myśli, co prawda gospodarze byli stroną przeważająca, ale nie zdołali tego udokumentować bramką i remis utrzymał się przez całe czterdzieści pięć minut. Wyglądało na to, że druga będzie podobna, ale niestety rywale zdołali wykorzystać zamieszanie w polu karnym powstałe po rzucie rożnym i w 58 minucie Stefan Zosak dał im prowadzenie. W tym momencie trzeba było rzucić się do odrabiania strat, jednak szło nam to wyjątkowo opornie. Zdołaliśmy wyrównać dopiero w 89 minucie i oczywiście trafienie zaliczył Alexandre, który chyba upodobał sobie strzelać w końcówkach. Ekstraklasa 10/30 Korona Kielce 1:1 Miedź Legnica (Alexandre) Z Lechem już raz zdołaliśmy wygrać, więc czemu nie moglibyśmy tego powtórzyć? Zwłaszcza teraz, kiedy naprawdę idzie nam świetnie i jesteśmy w formie. Goście postawili jednak twarde warunki i nie zamierzali ot tak oddać punktów. Liczba strzałów pokazuje, że gra toczyła się głównie w środku boiska i polegała w dużej mierze na rozbijaniu ataków drużyny przeciwnej. Niespodziewanie w 40 minucie po całkiem składnej akcji, jak na ten mecz, prowadzenie dał nam Adrian Stoica. Taka bramka do szatni dodała nam wiary we własne możliwości i uwierzyliśmy, że możemy w tym meczu zwyciężyć. Druga połowa była tak samo „szarpana” jak pierwsza, dużo niedokładnych podań i mało strzałów, ale to jednocześnie skutkowało tym, że goście nie mieli sytuacji podbramkowych. Wyjątkowo agresywnie tego dnia grali obrońcy i to obu drużyn, a potwierdzeniem niech będą dwie czerwone kartki, najpierw w 78 minucie Adriana Wozniczki a dwie minuty później Kebby Ceesaya. Na końcówke spotkania wpuściłem na boisko Piotra Madejskiego, jak się chwile później okazało była to świetna decyzja. W 90 minucie po dokładnym podaniu od Kovacheva, Madejski minął bramkarza rywali i wpakował piłkę do siatki. Wspaniały rezultat i to z takim renomowanym rywalem. Ekstraklasa 11/30 Miedź Legnica 2:0 Lech Poznań (Stoica, Madejski) Następne mecze: Lechia Gdańsk vs Miedź Legnica (Ekstraklasa) Miedź Legnica vs Śląsk Wrocław (Ekstraklasa) Miedź Legnica vs Górnik Zabrze (Ekstraklasa)
  13. Kovacheva wyciągneliśmy z OFK Pirin Błagoewgrad bacao mogłeś jakoś podkreślić/pogrubić ten Lublin to bym się skapnął. Tak swoją drogą to teraz zauważyłem, że często mi się zdarza ten błąd, zamiast Lubin często mówie Lublin Ostatnio moi piłkarze dostarczyli kibicom oraz mi sporą dawkę emocji, które mimo że uatrakcyjniają mecz to w nadmiarze mogą być szkodliwe, z Piastem raczej nie spodziewałem się podobnych wrażeń. Właściwie pierwsza połowa była przeciwieństwem ostatnich spotkań, wolna, niemrawa, bezbramkowa i mało interesująca, nie ma co silić się na jakiś opis. Natomiast druga poniekąd zatarła złe wrażenie, przynajmniej w części. Choć na pierwszą bramkę też trzeba było trochę poczekać, na prowadzenie wyszliśmy dopiero w 70 minucie po rzucie karnym, który oczywiście wykorzystał Kovachev. Gliwiczanie co prawda nie grali tego dnia jakiegoś imponującego futbolu, ale jednak do remisu doprowadzić w końcówce mogli. Taki scenariusz się na szczęście jednak nie spełnił, gdyż jeszcze w 85 minucie na 2:0 strzelił Kamil Majkowski. Kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu, trzeba pochwalić chłopaków bo tego dnia zagrali bardzo mądrze. Ekstraklasa 7/30 Miedź Legnica 2:0 Piast Gliwice (Kovachev, Majkowski) Po raz trzeci przystępujemy do walki w Pucharze Polski, poprzednio zdołaliśmy wyeliminować wielki Lech Poznań, ale na tym się nasze sukcesy wówczas skończyły. Jak poradzimy sobie w tym sezonie? Pierwszy mecz przypadł nam ze stosunkowo łatwym rywalem, Zagłębie Sosnowiec to już nie ten sam klub co jeszcze kilka lat temu. Wynik otworzył Kamil Majkowski w 23 minucie, ten chłopak pokazuje, że warto było go sprowadzić do Legnicy. Prowadzenia nie zdołaliśmy jednak utrzymać i gospodarze wyrównali w 37 minucie. Taki rezultat utrzymał się do przerwy. Druga połowa obfitowała w bramki bardziej niż pierwsza. Ledwo się zaczęła a rywale zdołali wyjść na prowadzenie, nie powiem tutaj już trochę zacząłem się denerwować i przestałem być pewny awansu do kolejnej rundy. Na szczęście już kilka minut później wyrównał, wracający do formy z poprzedniej jesieni Audrius Brokas. Gola na wagę zwycięstwa zdobyliśmy dopiero w doliczonym czasie gry, co ciekawe z rzutu karnego, którego pewnie wykorzystał Stefan Kovachev. Puchar Polski. 2 Runda Zagłębie Sosnowiec 2:3 Miedź Legnica (Majkowski, Brokas, Kovachev) Z mistrzem już graliśmy, teraz przyszło nam zmierzyć się z wicemistrzem Jagiellonią Białystok, w dodatku na ich stadionie. Początek był niezwykle ciekawy, dlaczego? Ponieważ dwie pierwsze bramki zdobyli bramkarze obu ekip, z tym, że obaj wpakowali piłkę do własnej bramki. Dosłownie chwilę później do siatki gospodarzy trafił nasz brazylijski snajper Alexandre. W pierwszej połowie nic więcej już się nie wydarzyło. Po przerwie zagraliśmy bardzo dobrze, nie dając przeciwnikom choćby cienia szansy na zwycięstwo czy remis. Najpierw trafił Adrian Stoica, a na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem wynik ustalił Alexandre. Jak na beniaminka radzimy sobie zaskakująco dobrze i zajmujemy w tabeli 4 miejsce. Ekstraklasa 8/30 Jagiellonia Białystok 1:4 Miedź Legnica (Słowik [sam], Alexandre x2, Stoica) W 3 rundzie PP zmierzymy się ze Śląskiem Wrocław, cóż mogę powiedzieć, los nas nie oszczędził. Następny mecz: Miedź Legnica vs Legia Warszawa (Ekstraklasa) Korona Kielce vs Miedź Legnica (Ekstraklasa) Miedź Legnica vs Lech Poznań (Ekstraklasa)
×
×
  • Create New...