Jump to content

Filmy


Tenorio

Recommended Posts

Też obejrzałem "Wszyscy moi przyjaciele nie żyją" ale nie nazwałbym go świetnym. Ktoś tu nazwał to kinem gatunkowym. Tyle że ten film nie należy do żadnego gatunku: bo to ani komedia (nawet czarna), ani slasher. Daje się obejrzeć bez bólu zębów bo dialogi dobrze napisane a i aktorsko też nieźle.

Za to wbrew oczekiwaniom dobrze się bawiłem na "Gotowi na wszystko. Exterminator" - polska komedia o reaktywacji pewnego zespołu death metalowego. A ponieważ członkowie zespołu już dawno porzucili marzenia o grani i gitary zamienili na szare życie to powrót będzie trudny. W dodatku reaktywacja dokonuje się za unijne pieniądze przyznana przez burmistrz Kochanowa - światowej stolicy ziemniaka. Bardzo zabawny film z twórczym podejściem do polskiej muzyki rozrywkowej.   

Link to post

Na HBO GO trafił najnowszy film Eastwooda "Richard Jewell". Tytułowy bohater jest pracownikiem ochrony, który znajduje ładunek wybuchowy podczas Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. To zdarzenie sprawia, że zostaje on uznany za bohatera, którego szybka i zdecydowana reakcja ocaliła życie wielu ludzi. Kilka dni później staje się jednak głównym podejrzanym, a FBI, media oraz opinia publiczna zmieniają jego życie w koszmar. 

Film oparty na prawdziwych wydarzeniach opowiedziany w bardzo filmowy sposób. Twórcy "25 lat niewinności" mogliby się sporo od Eastwooda nauczyć.

  • Like 1
Link to post
  • 2 weeks later...

Szukając filmu na niedzielny wieczór padło na "Poniżej zera" na Netflixie. Szkoda, że nie wiedziałem że tytuł odnosi się do poziomu tego filmu.

Link to post
W dniu 4.02.2021 o 14:54, Fenomen napisał:

Jest oficjalny zwiastun Kajko i Kokosza. Apetyty rosna... :)

 

 

 

Qrde, czy tylko ja mam wrażenie, że głosu wszystkim postaciom użycza jeden aktor? :/

  • Like 1
Link to post
  • 2 weeks later...

O wszystko zadbam

(Netflix)

 

Dawno mnie tak żaden film nie zgrzał. Pierwsze około 45 minut skakałem na kanapie z radości jakie cudeńko znalazłem, żeby na końcu siedzieć wkurwiony. Zmarnowano naprawdę fajny pomysł na film robiąc z tego gunwo-pseudo-akcyjniaka z niepotrzebnym imo afiszowaniem gurl power.

Marla Grayson to bezwzględna hiena (o sobie mówi lwica), której pomysłem na życie jest wykorzystanie dziury w systemie, który pozwala oddać staruszka pod skrzydła opiekuna prawnego bez wiedzy zainteresowanego. Będąc jego opiekunem Marla umieszcza klienta w luksusowym ośrodku, który tak naprawdę jest złota klatka, a sama spienięża majątek by pokryć rachunki za swoje rzekome usługi dla dobra podopiecznych. Któregoś dnia Marli trafia sie w ręce prawdziwy rarytas - samotna staruszka nadziana hajsem po uszy. Marla wprowadza machinę w ruch i świat babci w ciagu pol godziny staje na głowie, a Marla błyskawicznie spienięża wszystkie ruchomości i nieruchomości, skoro babcia i tak jest sama, a spod ręki Marli do końca życia sie nie wydostanie. Okazuje sie, ze o babcie jednak ktoś pyta i nie jest to ktoś miły.

I w tym miejscu zapowiadało sie na naprawdę ciekawa batalie, tym bardziej, ze zainteresowanym jest nie kto inny jak Peter Dinklage, wiec możemy wykorzystać jego charyzmę i umiejetność grania przebiegłych osób. Mogliśmy liczyć na pojedynek dwóch spaczonych umysłów, które inteligentnie zwalczają sie. Moglismy może liczyć, ze Marla poczuje na własnej skórze co wyprawia. NOPE. Film zamienia sie w tandetnego akcyjniaka z plot armourami takimi, ze płakać sie chce, niebywałym dziurami logicznymi, uproszczeniami i bzdurami, a samo starcie obu osób jest maksymalnie spłycone. Od pewnego momentu nawet można przewidywać kolejne sceny, bo są tak odtwórcze, ze zęby bolą. O zakończeniu nie pisze, kto chce to zobaczy.

Zmarnowany potencjał, zmarnowany Dinklage, zmarnowany entuzjazm z początku i w sumie dwie godziny. Nie polecam, chyba, ze ktoś chce być świadkiem marnacji ciekawego pomysłu.

 

  • Like 6
  • Thanks 2
Link to post

Mam identyczne zdanie, początek zapowiada kapitalny film, z minuty na minutę jest gorzej. jakby scenarzyści mieli świetny pomysł ale nie wiedzieli jak go zamknąć.

Link to post

Mi w tym filmie trudno bylo znalezc bohatera, ktorego mam lubic - no bo co, mam wspolczuc bezwzglednej prawniczce, ze sie wkopala? Mam sie poplakac, ze och ach biedny mafiozo nie moze sobie z matka zjesc eklerki i bardzo przez to plakusia? Moze to, ze glowna bohaterka

Spoiler

jest lesbijka

  ma sprawic, ze jawi sie jako bardziej skomplikowana i godna uwagi? No nie, niech spierdala.

 

Podobne emocje wzbudzila we mnie Obiecująca. Młoda. Kobieta. - pierdoletowa wariacja na temat #metoo, szukania sprawiedliwosci poprzez rozwijanie schorzen psychicznych, z idiotycznie sztampowa fabula i lopatologicznym podkreslaniem, co autorka (a jakze by inaczej) ma na mysli i jak bardzo jest to zle.

Link to post

Właśnie mam wrażenie, że podkreślanie jaka Marla to jest silna i niezależna, jest lesbijką i w ogóle ludzie nienawidzą ją nie dlatego, że jej zachowanie to skurwysyństwo najwyższej próby, ale dlatego, że JEST SILNĄ KOBIETĄ (tak wynikało z reakcji na oplucie jej przez tego biednego desperata z pierwszej sceny filmu) to było takie koło ratunkowe, które niby miało budować pozytywny odbiór. Ale to sztuczne podkreślanie jaka to ona jest niesamowita, bo jest kobietą niezależną imo tylko dorzucało do pieca. Podobno cały zamysł reżysera polegał na tym, że są sami źli i może bym nawet kupił pomysł, gdyby nie koszmarne poprowadzenie fabuły od fragmentu gdy

Spoiler

chcą odbić matkę siłą

Od tego momentu jest już zgroza i katastrofa fabularna.

  • Like 1
Link to post
W dniu 28.02.2021 o 12:22, SZk napisał:

Podobne emocje wzbudzila we mnie Obiecująca. Młoda. Kobieta. - pierdoletowa wariacja na temat #metoo, szukania sprawiedliwosci poprzez rozwijanie schorzen psychicznych, z idiotycznie sztampowa fabula i lopatologicznym podkreslaniem, co autorka (a jakze by inaczej) ma na mysli i jak bardzo jest to zle.

 

Zupełnie inaczej oceniam "Obiecująca. Młoda. Kobieta". A już pisanie "sztampowa fabuła"? To ja chyba mało filmów oglądam bo fabuła jak dla mnie rewelacyjna i oryginalna. Owszem są tu sztampowe elementy (zemsta, komedia romantyczna, trochę horroru) ale wymieszane i podane w taki sposób, że byłem w szoku, że tak można.

A reszty Twojego wywodu nie do końca zrozumiałem. "Szukanie sprawiedliwości poprzez rozwijanie schorzeń psychicznych?" Czyli, że można świadomie rozwijać w sobie schorzenia psychiczne? A co według Ciebie autorka ma na myśli i dlaczego to jest złe?   

Link to post

Caly film jest w moim odbiorze do bolu dydaktyczny: zli mezczyzni, zly system, kultura gwaltu, do tego oczywista od samego poczatku motywacja bohaterki, przewidywalne zakrety, lacznie z tym, ze

Spoiler

przystojny i dobry kolega bedacy szansa na normalne zycie okazuje sie uczestnikiem feralnych wydarzen z przeszlosci oraz ze po wszystkim nadejdzie zemsta zza grobu jako rodzaj happy endu, aby film koniecznie pokazal triumf ducha #metoo i ze meskie wystepki zostana ukarane.

Zas co do samej zemsty - na moje oko sama sprawa i sposob jej rozwiazywania krzywdzi bohaterke psychicznie, kosztujac wiele i wlasciwie nie przynoszac zadnej ulgi, a postac irytuje w sposob klasyczny dla nonsensownych filmow, w ktorych zapytani zamiast mowic wprost brna w jakies glupie przemilczenia czy tajemnice po to, by uzasadnic kolejne 20 minut fabuly.

  • Thanks 1
Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...