Jump to content

Feanor

Przyjaciel Forum
  • Posts

    11072
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    164

Feanor last won the day on June 26

Feanor had the most liked content!

About Feanor

  • Birthday 04/10/1974

Informacje

  • Wersja
    FM 2012
  • Klub w FM
    Ałania Władykaukaz
  • Ulubiony klub
    Liverpool FC
  • Skąd
    Chodziez
  • Płeć
    Mężczyzna

Kontakt

  • Website URL
    http://minaskolmar.blogspot.com/

Recent Profile Visitors

30684 profile views

Feanor's Achievements

Prezes

Prezes (15/15)

7.5k

Reputation

  1. Dom Łańcuchów. Dawne dni Trochę już czasu minęło, ale moje odświeżanie cyklu malazańskiego nadal trwa. Tym razem za mną pierwsza część Domu Łańcuchów, która sama w sobie składa się z dwóch mniejszych etapów. Pierwszy z nich jest totalnie nową opowieścią o genezie Karsy Orlonga, opowieści która afaik nie spodobała się kiedyś fanom serii, bo (niesłusznie) kojarzyła im się z heroic fantasy spod znaku pewnego Cymmeryjczyka. Prawda jest taka, że po słabym poprzednim tomie, marsz Karsy był odświeżający, wraz z tymi ciągłymi pogłębieniami jego osoby. Etap drugi to już ciąg dalszy historii ze Sznura Psów zmieszanej z opowieścią o Heboriku - to też czyta się całkiem nieźle. Nie utknę więc i podążę dalej, może tym razem uda mi się przeczytać cały cykl? 7/10
  2. Myślę jednak, że to opowieści z mchu i paproci.
  3. Aktualnie doradza spadkobiercom Jarosława Kaczyńskiego, trwa tam poważna i dłuuuuga praca po niespodziewanej śmierci prezesa.
  4. Feanor

    RPG

    Ravenloft część III: https://tulkaion.blogspot.com/2022/03/dom-smierci-wyjscie.html
  5. Avengers: preludium Nieskończoności Preludium Nieskończoności stawia Avengersów na próg kosmicznej wojny z potężnym przeciwnikiem. Sam koncept na opowieść jest tu dobry, choć nieoryginalny, fajne są też te podmianki rysowników, bo każdy ma swój styl nasycający kolejne części narracji swoistym klimatem. Są też momenty, które to psują. Bo na przykład jak odebrać motyw wielkiego, groźnego kokonu z wyspy Aim, z którego coś się uwalnia powodując u obserwatorów grozę rodem z japońskich horrorów…. by ostatecznie ujawnić, że to silny robot jest. Albo starcie w Perth - siły obu stron ogromne, dewastacja dużego miasta, dwie fazy bitwy… i to wszystko skwitowane kilkunastoma kadrami. IMHO akcja biegnie tu momentami zdecydowanie za szybko: jest tu taki dramatyczny moment, gdzie na całym świecie spadają samoloty, kwituje się go wypowiedzią Bannera (chyba) i kilkoma kadrami z ratowania takiego samolotu (dwukrotnego). Trochę szkoda. 7/10
  6. Statek miecz Album wydaje się być trochę zapychaczem thorgalowej akcji, wszystko co ważne dla cyklu Czerwonych Magów dzieje się w ostatnim kadrze. Nawet kreska Rosińskiego jest gorsza, sporo gorsza niż ostatnio. Prosta niby akcja przedstawiona jest w niechlujny sposób, tak że momentami traciłem nad nią kontrolę. Dobrym momentem jest wejście niewolników i dylemat Thorgala… ale na tym koniec. 5,5/10
  7. Saga winlandzka 9 Ostatnia jak na razie spolonizowana część sagi płynie sobie w tempie wyznaczonym przez poprzednią - nie jest to więc jej najbardziej porywający moment. Pojedynek z Hild…. No nie zostałem kupiony, znamienne jest, że najlepsza jej część to retrospekcja z pojawieniem się Askeladda. Lepiej jest w Danii, powrót Thorkella, Kostkogłowego i Jomsborga dodał opowieści dawnych, trochę zapomnianych smaczków. Tym niemniej, tęsknię trochę za pazurem pierwszych części. 7,5/10
  8. Feanor

    Gry bitewne

    Luty w warsztaciku: https://minaskolmar.blogspot.com/2022/03/luty-w-parszywym-warsztacie.html?m=0
  9. Avengers: Ostatnie Białe Zdarzenie Druga część opowieści Hickmana rozwija skrzydła, choć nadal widzę tam rysy. Zaczyna się od bliskiego geniuszu przedstawienia postaci Starbranda. Tu Hickman też posłużył się krytykowanym przeze mnie wcześniej chaosem, ale tutaj w idealnym momencie chaos ten przynosi naprawdę satysfakcjonującą konkluzję. Gdy już jednak Starbrand się rodzi i przechodzi przez pierwsze starcie, mam wrażenie iż ten wątek traci niestety swój pazur, jakby autor sam się przestraszył jej potencjału. Wątek z grupą Omega Flight stara się zmienić ton opowieści… i jest to próba udana. W komiksie łatwo jest zniszczyć tak ciężki temat jak samobójstwo, tutaj do tego nie doszło, choć irytuje trochę, że aż do końca jego motywy są tu niejasne. Tym niemniej klimat jest ciężki, co zdecydowanie mi się podoba. Ostatnia część z kolei, wariacja na temat filmu szpiegowskiego… no cóż, niezdecydowanie autora czy ma być to pastisz czy na poważnie sprawia, że oceniam to jako sporą katastrofę, obniżającą o 1 moją ocenę. 7/10
  10. Mistrz magii No cóż, dalszy ciąg odświeżania sobie jednego z ulubionych cyklów fantasy z licealnych czasów nadal odbrązowuje Feista. Nadal jest naiwnie (to całe zamieszanie Lyam/Martin... straszne), nadal mamy płaskich bohaterów i jakąś taką średnią stylistykę... Na plus jednak dalsze rozwijanie świata, wątek Milambera w Tsuranuanni (pomysł, że będzie teraz wierny Imperium uważam za całkiem zacny). Dlatego ciut lepiej niż wcześniej. 6/10
  11. Świat Avengers Dawno już nie czytałem nic spod znaku Avengers… i powrót nie okazał się udany, choć przyznać muszę, że nie była to kompletna katastrofa. Najgorsza moim zdaniem w tej opowieści jest pierwsza jej część - akcja jest rwana, niejasna, pełna napuszonych zdań które, jak mi się zdaje, są wyłącznie słowną wydmuszką. Trio na Marsie kompletnie nie wzbudza respektu, wręcz odwrotnie: u mnie wywoływało lekkie politowanie i zażenowanie. Potem dzieje się lepiej, całe to rozszyfrowywanie Nightmaska, potyczki Spidermana z Cannonballen i Sunspotem i udane wywołanie wrażenia nadchodzenia czegoś, co powinno się pisać kapitalikami podwyższają ostateczną ocenę. No i grafika jest tradycyjnie na poziomie. 6/10
  12. Bitwa o Asgard Nie jest to Thorgal rzucający na kolana, wydaje mi się, że jest trochę słabszy od poprzedniego… ale nie znaczy to, że czytało mi się go źle. Akcja komiksu idzie tu nieco zbyt prostym torem (i to pomimo dwóch równoległych wątków), czasem wydaje się wręcz zbyt… absurdalna? (przygody Jolana u pewnej bogini…). Ale jest tu ta cała Żyjąca Armia która skradła mi serce (szkoda, że (przynajmniej na razie) to już koniec jej występów), a Thorgal wreszcie spotyka kogoś, kto pomimo władzy potrafi mieć ludzkie odruchy (miła odmiana). No i grafika podbija ocenę tej części. 7/10
  13. Ogromna część Tygrysów to literatura słaba, w dodatku agitki. Ale ten... w czasach, gdy liczył się w PL tylko front wschodni... Dla ośmiolatka to było coś To taka literatura, w której wymyślano dialogi, więc raczej nie zachęcam. Ale ten tomik kocham.
×
×
  • Create New...